My Music Song
dla telefonu LG
Kod: PT3338420NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki My Music Song - Dj Remo feat Queen of the Night wyślij sms o treści PT3338420NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT3338420NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony LG: W7020, U900, U880, U8550, U8500, U8380, U8360, U8330, U8290, U8210, U8180, U8150, U8138, U8130, U8120, U8110, U8100, U310, U300, T5100, S5200, S5100, P7200, M6100, M4410, L5100, L342i, L3100, L1400, L1200, L1150, L1100, KU800, KU311, KU250, KP202, KG920, KG810, KG800, KG320, KG245, KG240, KG225, KG220, KG130, KG120, KG110, KE970, KE850 Prada, KE820, KE800, K8000, G8000, G7200, G7120, G7100, G7070, G7050, G7020, G7000, G5600, G5500, G5400, G5300, G5220, G5200, G1800, G1700, G1600, F7250, F3000, F2400, F2300, F2250, F2100, C3400, C3380, C3320, C3310, C3300, C3100, C2200, C2100, C2000, C1200, C1150, C1100, B2100, B2050, B2000,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
W mroku się idzie tam - kiedy wyje wiatr. Zwiotszała kuźnia wśród rozstajnych dróg. Za dnia nie ujrzysz jej - hej - hej - wyje wiatr. Noc mroźna - wiatr wyrywa pnie, sosny do ziemi gnie. Za cmentarzem bije młot - głuchy grzmot. Kuj żelazo, kuj żelazo - okute serce nie pęka. Skradam się - pod chaszczą zwalonych drzew - przez rozerwane nawałnicą skiby - do samej ściany, gdzie połyska żar. Dziura jest w dylach: widzę - niski człowieczek - [chwilami wyrasta nad chmury] z oczyma jak dwa lochy bez dna - w wyschłych piszczelach rąk dźwiga młot - i podnosi z wolna - jak nakręcona figura woskowa - zaś opuszcza nagle z potęgą - w straszne zębate kowadło, na którym się wzdryga rozkrwawiona hostia. Ona oddycha, jak serce - ona się przyczaja w sobie - i kurczy - w blasku rozbryzganych płomieni twarz bledsza od lilij wschodniego księcia. Oczy gasną cicho, jak księżyc na morzu, tuląc się w wiekuisty bezmiar czarnych szafirów. Ziemia się rozwarła i jęło zapadać oberwisko meteorów w ziejącą wśród głazów szczelinę. A straszny ślepiec odepchnął kupę żużli nogą i przez bór pędzi - i znowu powraca - sosny szumiące ugina jak rżysko. Moje oczy stały się podobne do dwojga zamarzłych okien. On nie widzi - nie ogląda się - lecz czegoś szuka niewidomy - i wygrzebuje coś skrytego w ziemi - wtem wicher uderzył żelaznym skrzydłem i runął - zawalił się dach. - - - - - - - - - - - - - - - - Idę śpiąc - nogi mam, jak ciężkie czarne trumny. Słyszę dźwięk trąbki i skowyt ogarów - siadłem w rowie - głowa mi opadła: idę już tak od wieków - przeklęty - bez winy. I obudził mnie mróz: szumi las - gdzie iść? droga tu - droga tam - Wlecze się za mną brzydka ropucha. Szatany z piskiem, jak szczury, osuwają się po drzewach - zmyliłem szlak - wróciłem w miejsce, gdzie kuźnia. Popiół zimny - kładnę się na kupie żużli, sen okrąża mnie, jak ryś - nie wchodząc do wnętrza zmartwiałej, nieruchomej ciszy. Kochanemu bratu S. Maszewskiemu. --