dla telefonu Nokia
Kod: JV876NUV
Aby otrzymać gry java - wyślij sms o treści JV876NUV pod numer 7928
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:JV876NUV na numer 7928
Cena SMSa wynosi 9 pln (10,98 pln z VAT).

Rewelacyjna gra jakiej jeszcze nie było! Wkrocz do tajemniczego klubu, gdzie obowiązuje prawo pięści. Czeka na ciebie sześciu przeciwników, którzy za wszelką cenę będą starali się udowodnić, że to właśnie oni są najlepsi. Pokaż im, kto rządzi w tym klubie. Jeśli jednak okażą się oni zbyt słabymi przeciwnikami, będziesz mógł pobrać z sieci kolejnych, aby i im udowodnić swoją siłę. Powodzenia!Usługa gry java dostępna na telefony Nokia: 6610, 7210, 7650, 3510i, 3650, 5100, 6100, 6800, 7250, 8910i, 3300, 6220, 3530, N-Gage, 6600, 3100, 3200, 3660, 6810, 6820, 5140, 6230, 7200, 7250i, 6108, 7610, 6610i, 3220, 2650, 3108, 6620, 6260, 6670, 7260, 6630, 3120, 6020, 6822, 3230, 6680, 6021, 6681, 6030, N70, N91, 3250, N72, 2610, 2626,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Łabędzi słyszałem śpiew. Było to letnim wieczorem: Przy bladym świetle miesiąca, W pośrodku płaczących drzew, Ponad przejrzystym jeziorem, Stała wybładła i drżąca, Łabędzi zawodząc śpiew. Na cichej powierzchni fal Łabędzie pieśni słuchały, Myśląc, że jeden z ich grona Przedśmiertny wylewa żal, Gdyż ona, jak łabędź biały, Co z pieśnią, zraniony, kona, Śpiewała wśród cichych fal. Dziś dla niej ostatni dzień, W którym do śnieżnych słuchaczy Swobodnie przemawiać może Wśród serca gwałtownych drżeń, I głosem śpiewnej rozpaczy Płynąć po modrym jeziorze, Żegnając ostatni dzień. Gdyż jutro wykopią grób Dziewiczej życia piosence, Pogrzebią sen ideału: Jutro nastąpi jej ślub, I zwiążą na zawsze ręce, Bez serc żywszego udziału W małżeński położą grób. Niemiły weźmie ją mąż - Tak każą względy rodowe, I domu wysokie związki - Te słowa słyszała wciąż... Więc poddać musiała głowę Pod cierń mirtowej gałązki, Pod łańcuch, co włoży mąż. I musi, rzucając dom, Pójść za nim, jak niewolnica, Po stracie wszystkich swych marzeń Ku ciemnym, nieznanym dniom, Przywołać uśmiech na lica, Gdy sama, pełna przerażeń, Porzuca rodzinny dom. I nie wie, jaki jej byt Zgotuje ręka człowieka, Którą ma ująć ze łzami; Czy boleść, rozpacz, lub wstyd, W ciemnej przyszłości ją czeka? Czy białych skrzydeł nie splami Ten nowy, posępny byt? I nie wie, na jaki ląd Obca ją wola popędzi... Wie tylko, że bez miłości, Bez pociech odejdzie stąd I już wśród białych łabędzi Nie stanie w dawnej czystości, Na obcy stąpiwszy ląd. Więc bólem dobyty śpiew Rzuca, w łabędzia postawie, Tej rzeszy słuchaczy bratniej Spod wieńca płaczących drzew; Ptaki słuchają ciekawie, Bo wiedzą, że to ostatni, Prawdziwy łabędzi śpiew! Adam Asnyk --