Cracovia
dla telefonu Sagem
Kod: PT2003318NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Cracovia - hymn kibiców wyślij sms o treści PT2003318NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT2003318NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Sagem: MY Z-55, MY Z-5, MY Z-3, MY X6-2, MY X5-2V, MY X5-2, MY X3-2, MY X2-2, MY X1-2W, MY X-8, MY X-7, MY X-6, MY X-5m, MY X-5, MY X-4, MY X-3, MY X-2, MY V-85, MY V-76, MY V-75, MY V-65, MY V-56, MY V-55, MY S-7, MY C5-3, MY C5-2, MY C4-2, MY C3-2, MY C2-3, MY C2-2, MY C-4, MY C-3s, MY C-3b, MY C-2, MY 800X, MY 700X, MY 600X, MY 600V, MY 501X, MY 501C, MY 411X, MY 401Z, MY 401X, MY 401C, MY 400X, MY 301X, MY 300X, MY 300C, MY 212X, MY 202X, MY 202C, MY 201X,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Po pierwsze: Matka nie jest matką tylko się podaje Po drugie: Ojciec nie jest Bogiem lecz obcym starszym panem Po trzecie: Księżyc jest lunatykiem (to z jakiegoś wiersza) Po czwarte: Mickiewicz jest kobietą (też z mojego wiersza) Po piąte: Pogoda jest starą panną Po szóste: Słońce do oka mi wpadło Po siódme: Policjant z gwizdkiem zamiast twarzy Po ósme: Marynia ma tyłek gładki Po dziewiąte: Życie jest nic niewarte Po dziesiąte: Może jest wiersza warte? Po jedenaste: Spisek [...]* przeciwko autorowi Po dwunaste: Mój stygmat co się nigdy nie goi Po trzynaste: Moje ewolucje Po czternaste: Moje polucje Po piętnaste: Moja babka od strony ojca podłóg słów matki syfilityczna kurwa (skończyła się kartka) (na odwrocie) Po szesnaste: Bohater jedzący gówna Po siedemnaste: Wieczór mojej poezji który się nie odbył i tylko dlatego nie zakończył się skandalem Po osiemnaste: Inny wieczór zakończony skandalem Po dziewiętnaste: Jeden poeta co siedzi w więzieniu Po dwudzieste: Drugi poeta wygnany już z Ziemi Po dwudzieste pierwsze: Ojczyzna to nienawiść i wizja i sperma Po dzwudzieste drugie: Kolega z którym piję wódkę Po dzwudzieste trzecie: Jest Malarzem więc nie jest Mordercą Po dwudzieste czwarte: Kafka w Dziennikach zastanawiający się czy nie byłoby dobrze gdyby od czasu do czasu jadał mięso Po dwudzieste piąte: O Żydach polskich Po dwudzieste szóste: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . (niecenzuralne więc kropki (kartka skończyła się ostatecznie) (niecierpliwe szukanie jakiejś czystej kartki wreszcie znalazła się) (na nowej kartce) Po dwudzieste siódme: Żona mojego przyjaciela i jej zabiegi Po dwudzieste ósme: Aby utrzymać dom siebie i męża dwoje dzieci Po dwudzieste dziewiąte: Fotografia w dzienniku która mną wstrząsnęła ("Gazeta Robotnicza" wydanie niedzielne z dnia 30 XI 1969 roku) Po trzydzieste: Pewien cytat (Ch. Baudelaire: Mon coeur mis a nu LXIX) Po trzydzieste pierwsze: Redakcja na wysokim piętrze Po trzydzieste drugie: Jacek Łukasiewicz mówił że można iść bezpiecznie gdyż nie ma pedałów Po trzydzieste trzecie: Przypomnieć sobie ten sen Po trzydziete czwarte: Wyssać dziewczynie krew Po trzydzieste piąte: Czy warto leczyć się z alkoholizmu? Po trzydzieste szóste: Poeta bez ojczyzny Po trzydzieste siódme: Kogo obraziłem wczoraj? Po trzydzieste ósme: Nikogo bo byłem chory Po trzydzieste dziewąte: Więc czemu mnie bito? Po czterdzieste: Owszem możliwe że mi się śniło Po czterdzieste pierwsze: Śnieg pada Po czterdzieste drugie: Czy nie widzieliście gdzieś Wojaczka? Po czterdzieste trzecie: Chrystus jedyna gwiazda orientująca bieguny Po czterdzieste czwarte: Szukam go od dawna przecież musieliście go widzieć on taki duży Po czterdzieste piąte: Smutny list od jednego aktora mojego brata Po czterdzieste szóste: Powróżyć sobie z Pascala (odwrócić kartkę) (na odworcie) Po czterdzieste siódme: Jedynym przedmiotem Pisma jest miłość Po czterdzieste ósme: Zrobić sobie kawę Po czterdzieste dziewiąte: Brak rymu umyślnym efektem Po pięćdziesiąte: Hłasko umarł w czerwcu Po piećdziesiąte pierwsze W czerwcu jak zwykle piłem ("Astoria" Zakopane Droga do Białego) Po piećdziesiąte drugie: Modliłem się? (ciąg dalszy po chwili bo gospodyni zawołała mnie do lelefonu) Po pięćdziesiąte trzecie: Telefon od Malarza w sprawie okładki Po pięćdziesiąte czwarte: W sprawie okładki do mojej Innej bajki (nakładem Ossolineum) Po pięćdziesiąte piąte: Iść się wysiusiać Po pięćdziesiąte szóste: Kolega który leczył się na to samo Po pięćdziesiąte siódme: Rudy piesek na śniegu Po pięćdziesiąte ósme: Przemyśleć zagadnienia poezji (ponieważ zaś kartka znów się kończy jest to okazja by przerwać na jakiś czas przyjżeć się temu co zapisane przeczytać sobie na głos a następnie jeszcze raz przemyśleć zagadnienia poezji) 3 grudnia 1969 * wyraz nieczytelny