Praca tanie konto młodzieżowe motoryzacja Imiona Osuszacze
Boże Narodzenie Życzenia na Boże Narodzenie

Losowe Tapetki
Nokia Siemens Ericsson Motorola Mitsubishi Panasonic Philips Sagem Alcatel Samsung Sony-ericsson Sendo Lg Sharp Nec Benq-siemens


No one
Polifoniczne dzwonki
dla telefonu Siemens
Kod: PT3355679NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki No one - Alicia Keys wyślij sms o treści PT3355679NUV pod numer 7428


Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT3355679NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).



Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Siemens: U15, SXG75, SX1, ST60, SP65, SL75, SL65, SL55, SK65, SF65, S75, S65, S55, ME75, MC60, M75, M65, M55, CXV70, CXT70, CXT65, CX75, CX70, CX65, CT65, CL75, CFX65, CF75, CF62, CF110, C75, C72, C65, C60, C55, C110, AX75, AX72, AP75, AL21, AF51, A75, A65, A62, A60, A31,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.

Wierszyk...
Ona mi pierwsza pokazała księżyc i pierwszy śnieg na świerkach, i pierwszy deszcz. Byłem wtedy mały jak muszelka, A czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne. Noc. Dopala się nafta w lampce. Lamentuje nad uchem komar. Może to ty, matko, na niebie jesteś tymi gwiazdami kilkoma? Albo na jeziorze żaglem białym? Albo falą w brzegi pochyłe? Może twoje dłonie posypały mój manuskrypt gwiaździstym pyłem? A możeś jest południowa godzina, mazur pszczół w złotych sierpnia pokojach? Wczoraj szpilkę znalazłem w trzcinach- od włosów. Czy to nie twoja? * Ciemne olchy stoją na moczarze, rozsypuje się w mokradłach próchno. Ej, rozświstał się wiatr na rujarze, małe gwiazdki nad olchami zdmuchnął. Mała myszka przez ścieżkę przebiegła. Drogę mleczną nietoperz wymierzył. I wiatr ucichł nagle. I zza węgła z fajką srebrną w zębach wyszedł księżyc. Rozświeciły się świeceniem wielkim chmury, dziuple, żołędzie i sęki- jakby cały świat był srebrnym świerkiem, srenbrnym bąkiem grającym piosenki. * Listki drżeć zaczynają, słońce wschodzi nad knieję, serce jak śnieg topnieje. Listkom rosnąć, opadać, ptakom też wiecznie nie żyć, Słońcu wschodzić, zachodzić, sercu gwiazdy i skrzypce. * Jak pudełko świeczek choinkowych, nagle, w ręku, gdzies od dna kredensu, myśli nagle tak wchodzą do głowy, serce trącą i sercem zatrzęsą. Świeczki takie kupowała mama. One drzemią. W nich śpi piękny zamiar. Tylko rozwiń je i tylko zapal, a zobaczysz, co z tego wyniknie: w świeczkach błyśnie drogiej twarzy owal. Matka palec wzniesie. Wiatr ucichnie. Matkę w ręce ucałuj i włosy, potem śniegu po uliczkach rozsyp, żeby błyskał się i żeby chrzęścił. Potem wszystkie światła, co migocą, do walizki zamknij. Otwórz nocą, jeśli w drodze spotka cię nieszczęście. * Lato w lesie. Ciemność zielona w świerkach. Szałwia. Zajęczy szczaw. Niebo obłoki zdejmuje. Ptak zerka. Trzmiele brzęczą wśród traw. Motyle żółte i białe jak latające listy. Cisza i światło. A tam dalej i dalej, za tym pagórkiem piaszczystym, też jest lato. * Niebo to jest małe miasteczko w niedzielę, gwiazdy gapią się na ziemię z okien, a wiadomo, że gwiazd jest wiele i że wszystkie są niebieskookie. A tam w rogu, w mieszkaniu z balkonem, w jednym oknie, gdzie kwiat czerwony, a to drugie okno z drugim kwiatem... tam ty mieszkasz. I pogrzebaczem fajerki przesuwasz. I płaczesz. Bo tak długo czekasz mnie z obiadem. * Idę do ciebie. W twoją zieleń. I w twoje śniegi. I w twój wiatr. W twój niezmierzony idę świat, gdzie pory roku na twej dłoni trojaka jak Siązaczki tańczą i kurz się wzbija, skrzypi wóz, odyniec biegnie przez mokradła i jeleń rośnie pośród światła, co, dzwoniąc, bębniąc, tarabaniąc, zaspane gwiazdy strząsa z brzóz. Jesień to skrzypce potłuczone, bezradna myśl nad ćwiercią smyczka, zima to plecy twoje białe, lato ? jak złota rękawiczka, którą porzucił w sadzie Jan, ten Kochanowski, co mu łyżką wystarczy stuknąć, a już wszystko tańcuje, niebo się otwiera, niebo niebieskich pełne piór, truchleje wilk, basuje bór głosem Szekspira i Homera. Ze srebrnych, księżycowych jezior delfin wysuwa ucho, jesiotr słuchaniem skraca sobie pobyt. A z lasu truchcik sarnich kopyt. Z rybackich ognisk bucha dym, skwierczy na sadle płotka żółta ? to w wierszach Jana tak. I w nim zakotwiczona moja nuta; i wszystkie, wszystkie, wszystkie muzy, bemole wszystkie, rytm i rym, i księżyc, mój ubogi kuzyn, co na telegraficznych drutach nocą nabija sobie guzy. But zgubił. Choć jest cały światłem, we łbie rozumu ani szczypty. I nieskończonym sznurowadłem wplątał się w moje manuskrypty. --

Dziś imieniny Cecylii, Jonatana, Marka - BożeNarodzenie.info