Baboki
dla telefonu Siemens
Kod: PT847883NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Baboki - Formacja Nieżywych Schabuff wyślij sms o treści PT847883NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT847883NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Siemens: U15, SXG75, SX1, ST60, SP65, SL75, SL65, SL55, SK65, SF65, S75, S65, S55, ME75, MC60, M75, M65, M55, CXV70, CXT70, CXT65, CX75, CX70, CX65, CT65, CL75, CFX65, CF75, CF62, CF110, C75, C72, C65, C60, C55, C110, AX75, AX72, AP75, AL21, AF51, A75, A65, A62, A60, A31,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Dumna ze swej postawy jak kobieta żywa, Ze swym bukietem, chustką i rękawiczkami, Ma niedbale swobodny powab, co wyzywa, I wdzięk chudej kokietki, co drażni i mami.""r Któż i na jakim balu widział kibić węższą? Jej suknia, w obfitości przesadnie bogatej, Spływa bujnie na zwięzłą stopkę, którą więżą Pantofelki w pomponach, śliczniutkie jak kwiaty. Kryza, która się huśta u jej obojczyków, By ruczaj pożądliwy, trący się o skały, Broni nader wstydliwie od sprośnych przytyków Jej żałobne powaby skryte w muślin biały. Mrok i próżnia, w jej oczach głębokich widnieje, A jej czaszka, ozdobna w wieniec kwiatów hojny, Miękko się na jej wątłym kręgosłupie chwieje. - O uroku nicości obłąkańczo strojnej! Kochankowie pijani winem cielesności Będą cię nazywali wstrętnym dziwolągiem, Nie pojmując wykwintu kształtnej ludzkiej kości; Mnie zaś nęcisz, kościeju, przemożnym pociągiem! Czy ci się nie zechciało wetknąć swych trzech groszy W święto życia? Czy-ć żądza dawna nie uniosła I, bodąc twoje dotąd niezmartwiałe trzosła, Nie gna cię, łatwowierna, na Sabat Rozkoszy? Przy śpiewaniu tych skrzypiec, w płomieniu tej świecy Przybywaszże utopić swą szyderczą zmorę? Czy spodziewasz się zgasić w rozpasanej hecy Owo trawiące piekło, co ci w sercu gore? Tyś pradawnej boleści wiecznotrwały cerber! Tyś odwieczna krynica grzechu i głupoty! Poprzez wygiętą kratę żółtych twoich żeber Dotychmiast widzę gadów nienasytnych sploty. Choć mię twoja zalotność nęci nieodparcie, Wątpię jednak, czy innych do miłości zmusi; Z tych wszystkich śmiertelników, któż się zna na żarcie? Wszak powab okropności - silnych jeno kusi! W bezdeni twoich oczu wiecznie zawrót gości, Pełen potwornych myśli jak wężowych kłębów; Nikt rozsądny nie może patrzeć bez nudności Na drwiący uśmiech twoich trzydziestu dwu zębów. A przecie - któż nie ściskał szkieletu w ramionach, Dla kogo wnętrze grobu żadnych czarów nie ma? Cóż bo tam po perfumach, stroju lub znamionach! Kto się w wybredność bawi, snadź się pięknym mniema, Beznosa bajadero, wzorze ludzkich ruder! Powiedzże tym tancerzom, którzy tak się drożą: "O wy, pyszne wymoczki! Mimo róż i puder Zalatujecie śmiercią! Kościeje z obrożą, Antinousy zwiędłe aż do kręgosłupów, Zwłoki pokostowane, Don Juany niemrawe! Wszechświatowa ruchawka tańca kościotrupów Unosi was ryczałtem w nieznaną dzierżawę! Od wrącego Gangesu di zimnej Sekwany Hasa trzoda śmiertelna - i nie widzi zgoła, Że z otworu w suficie tkwi trąba Anioła, Przeraźliwie gotowa, by łuk napinany. W każdym ziemskim klimacie, pod śniegiem, pod znojem, Śmierć przygląda się tobie, pocieszna Ludzkości! I - jak ty - na swe ciało zlewając wonności, Miesza swoją ironię z obłąkaniem twojem."